Archeologia: wykopaliska na Santorini Archeologia: Wenus z Willendorf...

.
mieszkanie
developerzy
osiedle
firmy budowlane
dom

 



























Najlepsze oferty!


Humor!



Jest Srodek II wojny Swiatowej. Do zakonspirowanej lesnicz˘wki
zbliza sie grupka ludzi, wygladajacych na partyzant˘w. Pukaja
do drzwi:
- Puk puk!
- Kto tam?
- To my! Partyzanci!
- A ilu was jest?
- dreizehn!


Podjezdza krasnoludek swoim samochodzikiem pod CPN i mowi:
- poprosze trzy kropelki benzynki.
- i co jeszcze .. moze pierdnac w oponki..?


- Dlaczego w WĽchocku podwyžszono dzwonnice w ko?ciele?
- Bo sznur by? za d?ugi.


Zdaje dwoch studentow.
- No, z czego byscie chcieli odpowiadac? Pyta sie profesor.
- Eeeeeeeaaaaaaaaaaaaaaiiiiiiii. Odpowiada I
- Hmm, no tak. A jakie panowie ksiazki przeczytali?
- Aaaaaaaaaaaeeeiiiiiiiiuuuuuu... Odpowiada II
- Hmm. no tak. A moze wiecie panowie jaki to przedmiot?
- A to moze jest... no.... ten. Odpowiada I
- Hmm, no tak. A moze panowie wiedza jak ja sie nazywam?
- No, to znaczy, wydaje misie,

CO MOWIA NAUCZYCIELE DO UCZNIOW ...

- Dlaczego na lekcje przychodzicie w ubraniach?
- Te liczbe najlepiej wstawic w zawias
- Kto chetny niech podniesie reke.Nogi tez mile widziane.
- Ja tu z wami kompletnie zidiocialam
- Ten okrag jest zakonczony na okraglo - jak to okrag
- Jak to, nie wiesz co dostales? Stopien dostales!
- Jedna druga mozna otrzymac dzielac 50 przez 100 albo 50 przez 25, czy tam
odwrotnie.Wszystko jedno!
- Wstan glosno i powiedz!
- Ja mam znowu okres, a wy jeszcze nie macie stopni.
- Rozrozniasz pojecie bieguna i elektrody? Elektrod...

Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z
medycyna. Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia
sluchawki.
- A ty co przyniosles? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skad go wziales?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeeech... cheeee....


orgazm

Czy wiecie czym sie rozni orgazm onanisty od onanizmu organisty ?
Nie ?
Rozni sie tym samym czym rozni sie gwalt w samochodzie od samogwaltu w
chodzie.


Bardzo czesto w pracsch naukowych pojawiaja sie dziwne sformulowania. Oto
jak nalezy je interpretowac:

1. Od dawna wiadomo, ze... - Nie chcialo mi sie szukac pracy zrodlowej...
2. ...mozna dostrzec wyrazna tendencje... - ...trudno wyciagnac sensowne
wnioski...
3. ...o wielkim znaczeniu teoretycznym i praktycznym - ...mnie to
interesuje
4. Znalezienie ostatecznej odpowiedzi na te pytania nie bylo na razie
mozliwe - Eksperyment sie nie udal, ale moze uda sie kiedys opubli-
kowc wyniki
5. Trzy sposrod zestawow danych wybrano do szczegolowej analizy - ...po-
zostale sie nie nadawaly
6. Przedstawione sa typowe wyniki - Sa to najlepsze wyniki
7. Najdokladniejsze wyniki otrzymal Maliniak - Maliniak to moj asystent
8. uznaje sie, ze... - ja uznaje, ze...
9. powszechnine uznaje sie, ze... - paru facetow tak uwaza...
10. Jest jasne, ze wiele dalszej pracy nalezy wlozyc, zanim pelna odpo-
wiedz sstanie sie mozliwa - Nic z tego nie rozumiem
11. ...poprawne ...

Wpada facet do domu i wola rozradowany do zony:
- Kochanie, patrz mam szostke w totku !!!
- Niemozliwe, pokaz.
- No, patrz. Bedzie z kilka miliardow. Pakuj sie!
- Juz. Jedziemy gdzies?
- Nie. Sp*.*dalaj.


- Dlaczego kiedy uruchamiano linie do Wachocka, to autobus przyjechal w
piatek, a odjechal w poniedzialek?
- Bo soltys uczyl chamstwo jak sie wsiada i wysiada.


Maz niespodziewanie wraca do domu i nieomal przylapuje zone z
kochankiem w lozku. W ostatnim momencie kochanek wyskakuje przez okno
i przypomina sobie, ze bylo to VII pietro bez windy. Leci jak kamien w
dol i mysli:
- Boze, jaki ze mnie idiota! A po ch*j mnie to bylo! Siedzialbym w
domu przed telewizorem, z dzieciakami na kolanach, w cieplych
kapciach. Zona wlasnie podawalaby kolacje, a potem... Gdzie mnie do
diabla ponioslo!
Spada prosto w zaspe sniezna bez szwanku. Wstaje, otrzepuje sie i
mowi:
- Niedobrze z moimi nerwami, jezeli tak latwo przychodza czlowiekowi
glupie mysli do glowy.

Opisy gg!



I wanna be the world to you I just want it all..
Pij mleko bedziesz żygał daleko!!
Don
Miło¶ć bezinteresowna daje szczę¶cie, a interesowna pieni±dze.
"Don
PowiedĽ wszystkim tym na których Ci zależy że ich kochasz!!!
if you want have a brother put your father on your mother
Podciac sie i patrzec jak uplywa ze mnie krew i nadchodzi smierc
Pokochaj mnie a ja pokocham Ciebie z całego serca...

Strefa gracza...!


Wiedza powszechna!


Europa. Warunki naturalne. Budowa i historia geologiczna.


Europa. Warunki naturalne. Budowa i historia geologiczna. Najstarsz± czę¶ci± E. jest prekambryjska platforma wschodnioeur., której fundament, zbud. z magmowych i metamorficznych skał archaiku i proterozoiku, odsłania się na obszarach tarcz: bałtyckiej i ukraińskiej. Pokrywa platformy, złożona ze skał osadowych o wieku od młodszego proterozoiku po czwartorzęd, osi±ga największ± grubo¶ć w obniżeniach tektonicznych (np. w rowie dnieprzańsko-donieckim). Skały prekambru tworz± również w E. niewielkie wyst±pienia otoczone przez struktury młodsze, np. w Masywie Czes., na W. Brytyjskich, Płw. Iberyjskim. Zachodni± i północno-zachodni± czę¶ć kontynentu tworz± gł. orogeny paleozoiczne: kaledońskie (G. Skandynawskie, G. Kaledońskie) i hercyńskie (Meseta Iberyjska, Masyw Centralny, Wogezy, Ardeny, Reńskie G. Łupkowe, Harz, Masyw Czes., G. ¦więtokrzyskie), w znacznej mierze zdenudowane, a następnie odmłodzone w czasie orogenezy alpejskiej. W czasie orogenezy hercyńskiej powstało również pasmo fa...

Niemcy. Polonia i Polacy.


Niemcy. Polonia i Polacy. Od wczesnego ¶redniowiecza żywe były różnorodne kontakty pol.-niem.: rel., kult., artyst., nauk. i in.; wi±zały się z tym indywidualne, często okresowe, wyjazdy Polaków do Niemiec. Pocz±tki pol., liczebnie nieznacznych, o¶r. wychodĽczych (tzw. kolonii emigranckich) sięgaj± XVIII w.; w zwi±zku z uni± personaln± z Saksoni± (August II Mocny) osiadli w DreĽnie i Lipsku pol. wojskowi i osoby zwi±zane z dworem; wiele osób wyjechało tam po rozbiorach Polski; w okresie napoleońskim nowe zwi±zki z Polsk± i kolejny napływ Polaków do Saksonii spowodowała unia personalna po utworzeniu Księstwa Warsz. (1807–15; Fryderyk August); po powstaniu listopadowym (1830–31) schroniło się tam ok. 10 tys. Polaków. Również w Berlinie powstała kolonia wychodĽcza; był on największym skupiskiem pol. inteligencji w XIX w.; tu pobierali nauki m.in.: H. Cegielski, W. Korfanty, K. Marcinkowski, W. Tr±mpczyński. W Niemczech pracowało wówczas wielu wybitnych pol. pisarzy, uczonych ...

Encyklopedia!


MAJÓW SZTUKA


Majów sztuka, wieko urny z rzeĽb± siedz±cego wojownika kultura Majów rozwijała się w dwóch fazach: pierwsza klasyczna - lata 300-900 - oraz druga faza od 1000 do zajęcia Jukatanu przez Hiszpanów; każda z tych faz miała okres szczytowego rozwoju, w pierwszej były to lata 730-900, w drugiej - 1000-1200. Sztuka Majów miała ¶cisły zwi±zek z religi± (podobnie jak twórczo¶ć innych ludów Ameryki) i kultem sił przyrody; Majowie skorzystali z pewnych zdobyczy wcze¶niejszych cywilizacji, zwł. Olmeków, i udoskonalili je (kalendarz, pismo hieroglificzne, sklepienie pozorne). ARCHITEKTURA: w okresie klasycznym kultury Majów powstały na obszarze centralnym wielkie o¶r. miejskie (Palenque, Piedras Negras, Yaxchilán, Bonampak, Tikal, Quirigua, Copán); charakterystycznymi budowlami były w tych miastach piramidy schodkowe, o ¶ciętych wierzchołkach, na które prowadziły rampy, ze ¶wi±tyni± na platformie szczytowej (z małymi celami, o b. grubych murach); piramidy symbolizowały ¶więte góry. W miastach Ma...

ARCHEOLOGIA


Archeologia: wykopaliska na Santorini Archeologia: Wenus z Willendorf nauka zajmuj±ca się odkrywaniem i badaniem Ľródeł archeologicznych. Pocz±tki a. wywodz± się z kolekcjonerstwa zabytków, dopiero w XIX w. a. stała się metod± poznawania prehistorii (okres przed pojawieniem się Ľródeł pisanych) i protohistorii (dzieje społeczno¶ci, które nie wytworzyły własnych Ľródeł pisanych, lecz o których zachowały się informacje w Ľródłach innych kultur); a. zajmuje się również badaniem nowszych okresów dziejów (¶redniowiecze, czasy nowożytne). Badania prowadzone s± przede wszystkim metod± wykopaliskow±; z samego charakteru Ľródeł, którymi dysponuj± archeolodzy, wynika, że w sposób najpełniejszy udaje się rozpoznać kulturę materialn±, podstawy gospodarki, różne dziedziny wytwórczo¶ci, budownictwo; badania cmentarzysk i miejsc kultu wnosz± wiele informacji o wierzeniach i kulturze duchowej dawnych grup ludzkich, z natury rzeczy jednak ten obszar aktywno¶ci człowieka jest w wielu aspektach nieuc...

Wielka literatura!



one miejsce. Od tylu zreszt± godzin zżyła się z t± my¶l±, tak już j± w sobie przyjęła, tak się na ni± desperacko zgodziła, iż teraz, gdy nagłe wtargnięcie obcej ręki wszystko pokrzyżowało, zamiast odetchn±ć z ulg±, uczuła, że ogarnia j± strach jeszcze większy, lęk wobec nieznanej i drapieżnej siły, wobec tajemnicy, której nie znała, lecz która przesunęła się obok niej w przerażaj±cej blisko¶ci. „Gdybym nie zatrzymywała się po drodze - my¶lała - spotkałabym się z morderc±...” Litowka wyprostował się. - No! - powiedział opanowanym już głosem. - Trzeba przyznać, że to do¶ć zabawny zbieg okoliczno¶ci. Historyjka niczego sobie! Roze¶miał się cicho. - Trzeba, żeby¶ poszła na posterunek... co, nie chcesz? - zdziwił się, dostrzegłszy jej po¶pieszny ruch. - Nie, nigdzie nie pójdę. - Dlaczego? To zrobi dobre wrażenie. Lojalny obywatel zawsze w takich wypadkach idzie na policję. Przesłuchaj± cię, co i jak, i koniec... - Nie pójdę - powtórzyła twardo Anna. - Nikt nie wie, że tam byłam. Nikt

olizje ze Służb± Ruchu. Czepiałam się milicji w najdziwniejszych okoliczno¶ciach i wymagałam najdziwaczniejszych przysług i jeszcze nigdy mnie nie zawiedli. Nieuprzejmego milicjanta spotkałam jeden raz w życiu. Co prawda akurat w momencie, kiedy wła¶nie należała mi się największa uprzejmo¶ć ale to już tak jest. Od mojej mamusi też dostałam lanie tylko raz w życiu, akurat wtedy, kiedy byłam doskonale niewinna. Smycz± od psa. - Co? - zainteresował się m±ż mimo woli. - Smycz± od psa? - Smycz± od psa. Zawinił mój ojciec, przez roztargnienie, ale lanie dostałam ja. Wsio normalne. - A dlaczego smycz± od psa? - Bo leżała pod ręk±. - Jakiego? - Co jakiego? - Psa. - Owczarka podhalańskiego. O rany boskie, odczep się już od psa, mówili¶my o ¶winiach! M±ż przez chwilę wygl±dał tak, jakby usiłował wyobrazić sobie smycz od ¶wini. - A...! No wła¶nie, więc to trzeba rozgraniczyć. Kiedy to jest donos, a kiedy zwyczajna, przyzwoita pomoc. Bo ja jestem przeciwny donosom, ale pomoc popieram. I

zuj±c paczkę sznurkiem. I nagle - zawahałam się. Przecież Marcin mógł spotkać jak±¶ star± znajom±! Mógł z ni± i¶ć na kawę! I co z tego? A ja zaraz robię tak± tragedię, takie dramatyczne gesty! Wojtek powiedział przecież wyraĽnie, że Marcin się gryzie, że jest mu ciężko - a ja chcę się teraz odwrócić od niego, o spotkan± przypadkiem dziewczynę? Tak! Ale jak ona go szarpnęła! Jakby był jej własno¶ci±, któr± ma prawo tarmosić jak tobół z po¶ciel±! Nie, nie! Do¶ć tego ci±głego rozgrzeszania, niech Marcin nie mydli mi oczu! Przyzwyczajony do innych dziewcz±t znajdzie sobie łatwiejsz±... tak to zdaje się zostało powiedziane? Dziewczęta w życiu Marcina i po¶ród nich ja - składnik okr±głej sumki! Nieco inna, bo trudna, trudna - więc niewystarczaj±ca! Dziękuję, monsieur Martin, dojechali¶my już do ostatniego przystanku, teraz ja wysiadam, a pan? Obojętne! W końcu to obojętne, co pan ze sob± zrobi! S± jeszcze na ¶wiecie dziewczęta, które stan± jak wryte przed nie istniej±c± zapałk±, trzeba tylko
Ja tego Ola na oczy nie widzialem. Owszem, Mada opowiadala mi o nim i na odleglosc chlopak wydawal sie nawet sympatyczny. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej! Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Po raz pierwszy od czasu naszej znajomosci Wojtek oficjalnie przyznal, ze wie o wszystkim. Od dawna bylem przekonany, ze wie, ale dopiero tym pytaniem wyjasnil rzecz ostatecznie. Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. osiedle kredyty mieszkaniowe rynek mieszkaniowy kredyt mieszkaniowy mieszkanie