miło¶ć jest jak MediaMarkt, nie dla idiotów !!!

.
biuro
dom
materiały budowlane
budownictwo
kredyt mieszkaniowy

 



























Najlepsze oferty!


Humor!



- Dlaczego w WĽchocku jest teraz ?wieže powietrze?
- Bo nie otwierajĽ okien.


Jaka jest roznica miedzy magia a cudem?
Jesli mezczyzna zajrzy do swego kapelusza i wyciagnie stamtad krolika - jest
to magia.
Jesli kobieta zajrzy do torebki i natychmiast znajdzie klucze - jest to cud.


U lekarza:
- Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsennosci?
- Tak, ale najpierw trzeba ustalic i zlikwidowac przyczyne.
- Lepiej nie. Zona jest bardzo przywiazana do naszego dziecka.


Policjant wybral sie na dalekomorska wycieczke statkiem, ale na
jego nieszczescie statek sie rozbil. Policjantowi udalo sie
zlapac kawalka deski i tak dryfuje, ale w pewnym momencie
zauwaza, ze plywa naokolo niego rekin, ktory to zatacz coraz to
mniejsze kregi wokol niego. W pewnym momencie wyciaga scyzoryk z
kieszeni. Na to rekin:
- Eej, panie wladzo, rybe nozem !?



Idzie Czerwony Kapturek sciezka, patrzy a z krzakow wystaje glowa Wilka.
- Wilku czemu masz takie wielkie oczy?
- Kurde nawet sie spokojnie wysr** nie mozna...


- Jakich p?yt s?ucha siŠ w WĽchocku?
- Chodnikowych!


Jedna studentka pyta druga:
- Slyszalam, ze kochalas sie z Murzynem. Czy to prawda, ze ich sperma jest
czarna?
Druga studentka:
- Nie, biala, tylko w smaku troche przypalona...


Jedna studentka pyta druga:
- Slyszalam, ze kochalas sie z Murzynem. Czy to prawda, ze ich sperma jest
czarna?
Druga studentka:
- Nie, biala, tylko w smaku troche przypalona...


Rankiem, po hucznej zabawie:
H:Janie, czy w naszym samochodzie drzwi otwieraja sie do gory i na dol?
J:No nie, panie hrabio, drzwi otwieraja sie w prawo i w lewo.
H:Cholera, przywiezli mnie w bagazniku...

Opisy gg!



"Żyję, bo nie mam na trumnę..... " ;D:D
Analfabeći muszom umżedż
Jak jest po chińsku gabinet dyrektora....??-jama chama
..teraz mam juz po co zyc...zyje na zlos innym...tylko to mi pozostalo
Poranek Kojota-...i cala energia psu w dupe :)
Wtedy¶ dobry, kiedy dajesz.
w razie trzesienia sie ziemi przeczytaj tez opis-WRazieTrzesieniaIdiot
Za młodu żyjesz marzeniami, na staro¶ć wspomnieniami.
stoisz obok ale jakby cie nie bylo...// ;[ // smutno
miło¶ć jest jak MediaMarkt, nie dla idiotów !!!

Strefa gracza...!


Wiedza powszechna!


Brazylia. Historia.


Brazylia. Historia. Najstarsze ¶lady osadnictwa na terenach dzisiejszej Brazylii datowane s± obecnie na ok. 46 tys. temu. Kraj zamieszkany przez Indian (Tupi-Guaraní, Arawakowie, Karaibowie, Aymoré), został 1500 odkryty przez Portugalczyków (P.A. Cabral) i na mocy układu w Tordesillas (1494) wzięty przez nich w posiadanie (nazwa Brazylii od eksportowanego st±d pocz±tkowo drewna zw. pau brasil). Aż do połowy XVII w. Portugalczycy walczyli o te ziemie z Hiszpanami, Francuzami i Holendrami. Do kolonizacji wybrzeża przyst±piono ok. 1530. W 1534–36 podzielono kraj na dziedziczne kapitanie, pozostaj±ce pod zwierzchnictwem króla Portugalii, a 1549 powstał urz±d gubernatora królewskiego. Pierwsz± stolica zostało miasto Salvador de Bahia na północy (do 1762). Do wzrostu warto¶ci Brazylii jako kolonii przyczyniły się zakładane w XVI w. wielkie plantacje trzciny cukrowej i bawełny, na których pracowali sprowadzani masowo z Afryki niewolnicy. W końcu XVII i pocz±tku XVIII w. odkr...

Polska. Gospodarka. Rybołówstwo


Polska. Gospodarka. Rybołówstwo W okresie międzywojennym rybołówstwo ¶ródl±dowe i mor. pokrywało 1/3 krajowego zapotrzebowania na ryby; roczne spożycie ryb na 1 mieszk. wynosiło w Polsce 2–3 kg (w Rosji 8–10, w Niemczech 10–12 kg, we Francji 6 kg, 1934–38). Ryby słodkowodne pozyskiwano przede wszystkim w gospodarstwach stawowych, dostarczaj±cych ok. 10 tys. t karpi (50% całkowitych połowów ryb słodkowodnych); z jezior pozyskiwano 6 tys. t (1938), z rzek — 3 tys. t ryb, sprzedawanych wył±cznie w handlu uspołecznionym. Stawy sztuczne zajmowały w Polsce ok. 70–75 tys. ha i były zlokalizowane gł. w południowej czę¶ci Wielkopolski (dolina Baryczy), na Polesiu Lubelskim, Podolu i Wołyniu; najstarsze i najwydajniejsze stawy znajdowały się w Kotlinie O¶więcimskiej oraz rejonie Rybnika, Bielska i Białej. W okresie dwudziestolecia międzywojennego Polska była jednym z największych w Europie producentów raków; corocznie eksportowano gł. do Niemiec ok. 500 t raków; ...

Encyklopedia!


SZERMIERKA


Szermierka, Giovanna Trillini (z lewej) i Sabine Bau na olimpiadzie w Barcelonie, 1992 walka biał± broni± dwóch przeciwników; znana ok. 2000 lat p.n.e. w Egipcie; w Europie ¶redniowiecznej walczono mieczami, od XVI w. rapierami, od XVII w. we Francji używano lekkiej szpady dworskiej; w XVIII w. Włosi wprowadzili (tylko do ćwiczeń) floret i maskę chroni±c± twarz, a w XIX w. lekkie szable (sciabola); stworzono pierwsze regulaminy i rozgrywano turnieje sportowe; odt±d walczy się na florety, szpady i szable (tymi tylko mężczyĽni) w celu trafienia okre¶lon± liczbę razy i pokonania przeciwnika; sz. jest rozgrywana od 1896 na Igrzyskach Olimpijskich (1924 debiutowały we florecie kobiety), od 1922 na mistrzostwach ¶wiata; 1913 zał. w Paryżu Międzynarodow± Federację Szermiercz± (FIE); w Polsce pierwszy klub sz. zał. 1886 we Lwowie, 1870 w Warszawie otwarto prywatn± szkołę sz. pojedynkowej; 1922 zał. Polski Zwi±zek Szermierczy; pol. szermierze debiutowali 1924 w Igrzyskach Olimpijskich, 1937...

OMAN


Oman Oman, typowa wioska górska państwo w płd.-zach. Azji, na Płw. Arabskim, nad M. Arabskim i Zat. Omańsk±; graniczy z Jemenem, Arabi± Saudyjsk± i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi; pow. 212 460 km2 (z enklaw± nad cie¶n. Ormuz - płw. Musandam i wyspa Masira); 3,2 mln mieszk. (2004); stolica Maskat (Masgat, Muscat) 56 tys. mieszk., gł. miasta: Nizwa, Samail, Matrah; j. urzędowy arabski, nadto perski, urdu; jednostka monetarna: 1 rial omański = 1000 baiza; PKB na 1 mieszk. 8300 dol. (2002).

Wielka literatura!



iała jej pokrzepiaj±cej, a jednocze¶nie jakże bolesnej obecno¶ci. I już wierzyła, że ta nie¶wiadoma nadzieja, niby niewidoczne pasemko, wpleciona była w bieg minionych lat. Oto teraz nadeszła godzina rozstrzygaj±ca! Musi się co¶ stać! Ale co? Ann± targn±ł jeszcze gwałtowniejszy lęk, że zostanie sama. Uczuła, że gdyby zaszła konieczno¶ć, upadłaby do nóg Pawłowi i prosiła go, aby nie odchodził. Podniosła się. - Niech ksi±dz zostanie chwilę... - głos jej się załamał. - Ksi±dz powiedział, że omylił się, tak? Proboszcz pochylił głowę. - Tak. - Ale w czym? W czym ksi±dz pomylił się? Stała pochylona w jego stronę, czekaj±c z natężeniem, co odpowie. Milczał jednak. - W czym ksi±dz pomylił się? - powtórzyła bardzo cicho. Drgn±ł, bo w głosie kobiety znowu pojawił się znajomy akcent. A gdy uderzony niepokojem, podniósł oczy, zdumiał się i przeraził widz±c twarz tak nagle odmienion±: znikn±ł z niej wyzywaj±cy u¶miech, a wraz z nim jak gdyby pękła sztuczna maska. Miał teraz przed sob± star±,

awsze rękę zwracał Na lewy bok, zapewne Rózeczki swej macał; I st±d był nazywany powszechnie Zabokiem). Już wzniósł głowę, słuchaj± w milczeniu głębokiem. Pan Tadeusz 283 Adam Mickiewicz Maciej oczekiwanie powszechne omylił, Nachmurzył brwi i znowu głowę na pier¶ schylił. Na koniec odezwał się, z wolna każde słowo Wymawiaj±c z przyciskiem, a w takt kiwał głow±: "Cicho! sk±dże ta cała nowina pochodzi? Jak daleko Francuzi? Kto nimi dowodzi? Czy już wojnę zaczęli z Moskw±? gdzie i o co? Którędy maj± ci±gn±ć? z jak± id± moc±? Wiele piechoty, jazdy? Kto wie, niechaj gada!" Milczała, patrz±c na się kolejno, gromada. "Radziłbym - rzecze Prusak - czekać bernardyna Robaka, bo od niego pochodzi nowina; Tymczasem posłać pewnych szpiegów nad granicę I po cichu uzbrajać cał± okolicę, A tymczasem ostrożnie cał± rzecz prowadzić, Aby Moskalom naszych zamiarów nie zdradzić". He! czekać? szczekać? zwlekać? - Pan Tadeusz 284 Adam Mickiewicz przerwał Maciej drugi, Ochrzczony Krop

edy jeden z przyjaciół we wczesnych godzinach porannych przyprowadził mi znienacka dodatkowego go¶cia, obcego faceta, blondyna wstrz±saj±cej urody. W smokingu. Doprowadzony wydał mi się tak szaleńczo piękny i tak absolutnie w moim typie, że niemal zabrakło mi tchu. Przyjęłam jakie¶ tam uprzejme wyrazy, przetańczyłam z nim kilka upojnych tang, pożegnałam go i do dzi¶ dnia nie mam pojęcia, kto to był. Ów przyjaciel, który go przyprowadził, był tak pijany, że nic nie pamiętał. Nagabywany póĽniej kilkakrotnie przeze mnie, snuł różne przypuszczenia, ale jako¶ nigdy nie sprawdził ich słuszno¶ci. Blondyna prawdopodobnie w ogóle bym nie poznała, nie utkwiły mi bowiem w pamięci rysy jego twarzy, tylko ów ogólny typ, który latami bł±kał mi się po życiorysie w charakterze nie zrealizowanego marzenia. Zwykła zło¶liwo¶ć losu sprawiła, że wszyscy, na których natrafiałam, mieli czarne włosy albo ciemne oczy, albo co¶ tam innego w twarzy, w nosie, w zębach... wszystko jedno, co¶, o czym inne kobiety
Przeszlysmy do kuchni. Mama postawila wode na gazie. Byl sloneczny dzień, za oknem widac bylo jasne niebo, blekitne i czyste. Nie odpowiedzial mi. Stanal przy oknie i mazal cos palcem po niezbyt czystej szybie. Sama nalalam herbate. Po raz pierwszy od czasu naszej znajomosci Wojtek oficjalnie przyznal, ze wie o wszystkim. Od dawna bylem przekonany, ze wie, ale dopiero tym pytaniem wyjasnil rzecz ostatecznie. Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Olo zauwazyl nas i odstawil grabie. Przeskoczyl grzadke astrow i szybko otworzyl furtke. nieruchomo¶ci domy developer developerzy biuro